Bóg lubi się kochać – Tom I – Ponownie narodzony

Bóg lubi się kochać – Tom I – Ponownie narodzony

 

Cena: 35zł

 

autor: Luczis

Oprawa miękka, str. 228

 

,,Kiedy świadomość się budzi, 

rozumiesz, że nawet oddając się namiętnościom, 

możesz znaleźć Drogę do Prawdy.”

 

,,Bóg lubi się kochać” jest serią książek o miłości, która porusza słońce i gwiazdy. Utworami opowiadającymi o zmysłowej krainie tantry, mistyki i duchowości. Niesamowitymi powieściami, w których główny bohater wyrusza w swoją głęboką, duchową podróż. Poszukuje w niej miłości, prawdy, sensu życia oraz pragnie zrozumieć na czym polega jedność kobiety i mężczyzny.

W pewnym okresie swojego życia główny bohater napotyka na swojej drodze niezwykłego starca, który podczas wspólnych spotkań opowiada mu zadziwiającą historię swojego życia oraz wprowadza go w tajniki alchemii i relacji damsko - męskich.

Opisywane w książkach historie (pomimo,iż czyta się je jak piękne bajki) opisują rzeczywiste zdarzenia! 

 

Bóg lubi się kochać - Tom I - Ponownie narodzony

 

Niesamowity łańcuch wydarzeń przywiódł głównego bohatera, byłego złodzieja - Aleksandra do świata tajemnic ducha oraz wprowadził go do kręgu ludzi doświadczających nadprzyrodzonych umiejętności. 

Znalazłszy się w mieszkaniu Władimira i Lejli stał się świadkiem ich niezwykłego miłosnego zespolenia. To zmieniło jego całe życie i dało mu motywację do ponownych narodzin. Z czasem Władimir zostaje nauczycielem Aleksandra i wprowadza go w tajemnice nauk duchowych i karmy, a co najważniejsze w istotę i znaczenie seksu.

W powieści nasz bohater spotyka również na drodze swoją prawdziwą miłość Lizę oraz znajduje nową pracę, gdzie może wykorzystać swoje, stare złodziejskie umiejętności, tym razem dla dobra ludzi. 

 

Fragmenty książki:

 „…Jeszcze zdążyłem zauważyć, kiedy porzucając cielesną powłokę, większa część ciała mężczyzny stopniowo zaczęła mięknąć i unosić się w dolinę rozkoszy. Kobieta dalej podtrzymywała szaleństwo rozkoszy, dosiadając wierzchem jego potężne, ale jakby już ledwie żywe ciało, całkowicie nim zawładnęła, utrzymując w swoim łonie jego nieugięte i twarde narzędzie miłości. 

Potem moja świadomość ostatecznie poddała się, i ja całą swoją istotą odleciałem do nieznanej mi wcześniej doliny rozkoszy, o której nawet nie marzyłem i nie domyślałem się, że istnieje! Dosłownie jakby czyjeś troskliwe ręce pochwyciły mnie w górę, w górę… Zacząłem poznawać rozkosz i miłość tak ogromnej siły, że z radości i wszechogarniającego szczęścia chciało mi się krzyczeć..."

 

,,...Włodzimierz zaczął podawać wiele przykładów z życia ludzi, którym